TOP 5 Promocje
1. Betrally0.00
2. LSBet0.00
3. 1xbet0.00
4. Betmotion0.00
5. LSBet0.00
TOP 5 Freebety
1. BetClic9.60
2. Unibet9.50
3. Expekt8.00
4. 21bet0.00
TOP bukmacherzy
1. Unibet7.67
2. Betclic7.00
3. Expekt6.50
4. Jetbull5.67
5. Bet-at-home0.00
6. Lsbet0.00
Wyszukaj promocje
 
 
 
 
 
 
Użytkowników: 29, zalogowanych: 0

Ukash

Gdzie obecnie grasz?

Głosów : 62

Ładowanie...
Shoutbox
Zaloguj się, aby wysyłać wiadomości
Aktualności - Wywiad z Marcinem, managerem Betclic
2011-01-07 18:33Wywiad z Marcinem, managerem Betclic

Rozpoczynamy cykl wywiadów, poświęcony ludziom z branży bukmacherskiej. Debiutujemy bardzo ciekawą rozmową z Marcinem, z firmy Betclic.

 

Wiek: 29 lat

Miejsce urodzenia: Warszawa

Ulubiona potrawa: Placki ziemniaczane na słodko, ze śmietaną i cukrem

Książka, którą każdy musi przeczytać: Wiedźmin

Praca (stanowisko): Online Marketing Manager – BetClic

 

Od kiedy zacząłeś się interesować internetowymi zakładami bukmacherskimi?

 

Od najmłodszych lat, najpierw totolotkowa liga polska i angielska, później

pierwsi bukmacherzy naziemni i online.

 

Jak trafiłeś do firmy Betclic?

 

Jestem w BetClic praktycznie od początku powstania polskiego oddziału. Trafiłem z ukrytego ogłoszenia w internecie, w którym poszukiwano osób, które lubią sport i rozrywkę. Wysłałem CV, rozwiązałem test i oto jestem do dnia dzisiejszego.

 

Jak wygląda Twój typowy dzień w pracy?

 

Wraz ze zmianą stanowiska, zmienia się również mój typowy dzień pracy. Obecnie jest to koordynacja kilkunastu różnych projektów związanych z naszą obecnością w internecie. Ważnym punktem dnia codziennego jest również organizacja strategii i droga, jaką sobie wytyczamy na kolejne miesiące, lata. Nie zapominam również o kontakcie z kluczowymi partnerami/klientami. Często są to spotkania biznesowe, ale jest również czas na prywatne rozmowy, gdyż nie raz i nie dwa, w ten właśnie sposób spotkałem nowych przyjaciół.   

 

Branża hazardowa jest różnie odbierana przez społeczeństwo. Co sądzą o Twojej pracy najbliżsi z rodziny i znajomi?

 

Osoby, które są blisko mnie, ale myślę, że ma to przełożenie na każdego człowieka zajmującego się hazardem, wiedzą, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Nasza firma jest głównym sponsorem Juventusu Turyn, Olympique Marsylia czy Lyonu. Nie jesteśmy ludźmi znikąd i tak to też odbiera moja rodzina i znajomi. Myślę, że każdy z nas, zajmujących się bukmacherką, chciałby pozytywnie wpływać na wizerunek całej branży.

 

Polscy gracze to ciężki kawałek chleba dla bukmacherów. Podzielasz to zdanie?

 

Śmiem twierdzić, że Polscy gracze to najbardziej inteligentnta grupa graczy bukmacherskich w Europie. W związku z tym wymaga to ze strony bukmacherów w Polsce, większej kreatywności w tworzeniu nowych pomysłów, promocji, tak, by zadowolić nawet najbardziej zaawansowanych graczy. Nie nazwałbym tego ciężkim kawałkiem chleba, jest to z pewnością ciekawa i ambitna praca.

 

Mimo, że stoisz po drugiej stronie barykady, to jakich rad odnośnie typowania, udzieliłbyś początkującym graczom?

 

Zagrać w BetClic bez ryzyka [uśmiech]. Tylko my mamy pierwszy zakład za darmo. A poza tym to poszerzać swoją wiedzę odnośnie sportu, szukać drużyn, które grają „o coś”, one są zawsze lepiej zmotywowane. Czasami można na tym skorzystać mimo, że kurs wydaje się za wysoki.

Ale przede wszystkim dobrze się bawić, bo przecież o to w tym wszystkim chodzi.

 

Co wyróżnia firmę Betclic, pośród innych firm bukmacherskich na rynku?

 

Wspomniany już przeze mnie zakład bez ryzka, zapraszam do odwiedzenia naszego serwisu:

 

http://www.betclic.com/partner.aspx?p=BUC7&z=c1

 

Generalnie jest to świetna promocja dla osób, które chcą spróbować jak gra się w BetClic. Ponadto mamy ogromną różnorodność w promocjach dla graczy już zarejestrowanych. W każdym z naszych produktów z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Rok 2010 za nami. Jaki to był rok dla Ciebie i firmy Betclic?

 

Rok 2010 zarówno dla mnie jak i dla firmy, był czasem nowych wyzwań, które udało się zrealizować. W Polsce pierwszy raz braliśmy udział w projektach związanych z piłkarskimi Mistrzostwami Świata. We Francji i we Włoszech zdobyliśmy licencje, stając się liderami bądź człowymi brandami w tamtejszych krajach. Generalnie możemy 2010 uznać za pełen sukces.

 

Rok 2011. Jaki to będzie rok dla Ciebie i branży hazardowej? Jakie są plany firmy Betclic?

 

Mam nadzieję, że 2011 będzie jeszcze lepszy. Liczę, że w Polsce zostanie wprowadzony system licencyjny na wzór włoski czy duński, który pozwoli nam znów w 100% wspierać polski sport, jak miało to miejsce z Lechem Poznań. Plany są spore, chcemy wciąż ulepszać produkt i myślę, że już wkrótce gracze będą pozytywnie zaskoczeni.

 

Podziel się z nami najzabawniejszą historią związaną z Twoją pracą.

 

Na samym początku, gdy BetClic był jeszcze małą firmą, naprzeciw mnie siedzial kolega, który ustalał kursy spotkań "live" w tenisie. Kiedyś  w trakcie Wimbledonu, w połowie drugiego seta zorientował się, że w systemie ma inny mecz, a ogląda inny. Śmiechu było co niemiara, na szczęście cała sprawa rozeszła się po kościach.

 

Jaką jedną rzecz zmieniłbyś w branży rozrywkowej i dlaczego?

 

Wprowadziłbym uczciwy system licencyjny w oparciu o istniejące już w Europie, o których wspominałem (Włochy, Dania). Każda firma powinna mieć równe szanse. Poza tym jako fan sportu, chciałbym móc połączyć przyjemne z pożytecznym i wspierać naszych zawodników w postaci sponsoringu.

 

Jeżeli byś mógł, odwiedzić 5 miejsc na świecie, to co to by były za miejsca i dlaczego?

 

1) Na pewno zachodnie wybrzeże USA (San Francisco, LA, Las Vegas) – ze względu na malownicze krajobrazy, plus stolica hazardu [uśmiech].

2) Mur Chiński – podobno jedyna rzecz zbudowana ludzką ręką i widziana z kosmosu. Jako fan historii, nie mógłbym tego miejsca ominąć.

3) Rzym – wstyd się przyznać, ale jeszcze nie byłem. Kolebka europejskiej kultury, dobre jedzenie i dwa świetne kluby piłkarskie, to doskonałe miejsce do odwiedzenia.

4) Moskwa – słyszałem, ze jest tam siedem „Pałaców Kultury i Nauki”, poza tym w kiosku można kupić znaną naszym rodzicom i dziadkom „setę i galaretę”.

5) Rio de Janeiro – Maracana, karnawał, tancerki, Copacabana. Nic dodać, nic ująć...

 

Powiedz nam coś o sobie, o czym nie wie nikt.


Czasami siadam w jakimś małym klubie, ze szklaneczką whisky i myślę o nowych pomysłach i nie tylko. Zabawnie brzmi, ale naprawdę pomaga.

 

A jaką whisky preferujesz?

 

Jameson jak najbardziej [uśmiech]

 

Bardzo dziękuję za wywiad. W 2011 roku, życzę Tobie i firmie samych sukcesów.

 

Również dziękuję i pozdrawiam.

 

Z Marcinem rozmawiał Krzysztof vel Wuju.

 

Już niebawem kolejne wywiady.


 
Komentowanie jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.Zaloguj się lub zarejestruj.
 
Komentarze:
19:45, 13-01-11krz-widzew:
Ładnie, ładnie :-)
10:25, 08-01-11Bodzio:
Oby wiecej takich wywiadow :)
Warte uwagi