TOP 5 Promocje
1. Betrally0.00
2. LSBet0.00
3. 1xbet0.00
4. Betmotion0.00
5. LSBet0.00
TOP 5 Freebety
1. BetClic9.60
2. Unibet9.50
3. Expekt8.00
4. Sekabet0.00
5. 21bet0.00
TOP bukmacherzy
1. Unibet7.67
2. Betclic7.00
3. Expekt6.50
4. Jetbull5.67
5. Bet-at-home0.00
6. Lsbet0.00
Wyszukaj promocje
 
 
 
 
 
 
Użytkowników: 22, zalogowanych: 0

Ukash

Gdzie obecnie grasz?

Głosów : 62

Ładowanie...
Shoutbox
Zaloguj się, aby wysyłać wiadomości
Aktualności - Formuła 1 - Grand Prix Korei Południowej
2011-10-22 08:14Formuła 1 - Grand Prix Korei Południowej

Wyścig o Grand Prix Korei Południowej dopiero po raz drugi w historii gościł najszybszych kierowców świata. Zawodnicy mieli do pokonania 55 okrążeń tego mierzącego 5615 metra toru co podczas całego wyścigu dało dystans 308.630 kilometra.

 

Weekend Grand Prix rozpoczął się dość niefortunnie dla kierowców, gdyż ton pierwszym dwóm sesjom treningowym nadawał deszcz. Stąd też tylko kilku kierowców pokazało się na okrążeniach pomiarowych w pierwszym treningu, dopiero w drugiej sesji na lekko przesychającym już torze trenował komplet kierowców. Pierwszą sesję niespodziewanie wygrał Niemiec Michael Schumacher z czasem 2:02.784, natomiast drugą Lewis Hamilton – 1:50.828

 

Sobotni poranek to już zupełnie inna aura. Zawodników powitał całkowicie suchy tor, choć po opadach deszczu nie był jeszcze nagumowany. Nawierzchnia jednak dość szybko zbierała gumę z opon, w efekcie czego kierowcy stopniowo zyskiwali przyczepność i notowali coraz to lepsze czasy okrążeń. Tą część wyścigowego weekendu wygrał Brytyjczyk Jenson Button notując czas: 1:36.910. Co ciekawe podczas tych trzech sesji nieco poniżej oczekiwań spisywali się kierowcy RedBull Racing, natomiast niesłychanie mocno wyglądał zespół McLarena.

 

Pierwsza część kwalifikacji starała się także potwierdzać ten układ sił. Niemniej jak to już wielokrotnie bywało w tym sezonie, zespół RedBull podczas kwalifikacji zawsze potrafi wykrzesać ze swoich maszyn dodatkowe ćwierć sekundy na okrążeniu. Tak też się stało i tym razem, choć pierwszy raz w tym sezonie Pole Position skradł im Lewis Hamilton z zespołu McLaren-Mercedes.

 

Podczas wyścigu nie było już takich niespodzianek. Swoje dziesiąte zwycięstwo w tym roku odniósł fenomenalny Sebastian Vettel, czym zapewnił swojemu zespołowi obronę mistrzowskiego tytułu wśród konstruktorów, wywalczonego w roku 2010. Drugi linię mety minął Lewis Hamilton, który udowodnił, iż jeśli sytuacja mu sprzyja potrafi być niesłychanie szybki. Podium uzupełnił Mark Webber, starający się przez około pół wyścigu doścignąć Hamiltona, broniąc się jednocześnie przed Jensonem Buttonem.

 

Nieco poniżej oczekiwać pojechali kierowcy Ferrari. Znani z dobrego tempa wyścigowego zawodnicy spod znaku skaczącego konika tym razem całkowicie odpuścili. Komentarz Alonso podany przez radio „poddaję się” dosadnie podsumował tempo aut z Maranello. Wiemy już, że prace nad obecnym autem zostały całkowicie zatrzymane – to także efekt gorszego wyścigu.

 

Najlepszy wyścig w sezonie przejechali kierowcy Toro Rosso. Rezerwowa ekipa RedBulla ukończyła wyścig z obiema autami w pierwszej dziesiątce – Algersuari był siódmy, a Buemi dziewiąty. Imponujące może być zwłaszcza osiągnięcie Hiszpana, który na ostatnim okrążeniu wyprzedził Nico Rosberga z zespołu Mercedesa. Drugi z zawodników „srebrnej strzały” nie ukończył zawodów w wyniku kolizji z Vitalijem Pietrovem. Rosjanin tak zaciekle bronił pozycji przed Fernando Alonso...że zapomniał dohamować do zakrętu numer „trzy” i z impetem wpadł w tył bolidu skręcającego już Michaela Schumachera. Manewr ten wyeliminował obu kierowców z dalszej jazdy. Do tego czasu Niemiec skrupulatnie legitymował się dobrym, równym tempem co pozwalało mieć nadzieje na kilka istotnych punktów.

 

Imponująca jest także niezawodność bolidów w obecnym sezonie. Gdyby nie odpadnięcie Schumachera i Pietrova, tylko Pastor Maldonado byłby kierowcą, który nie został sklasyfikowany, choć i tak przed awarią jednostki napędowej przejechał 30. okrążeń.

 

piotryna


 
Komentowanie jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników.Zaloguj się lub zarejestruj.
 
Komentarze:
Brak komentarzy
Warte uwagi